Rada Polityki Pieniężnej 4 listopada 2026 roku pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Główna stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc. Nie oznacza to jednak, że wysokość rat wszystkich kredytów hipotecznych pozostanie identyczna przez kolejne miesiące. Wiele zależy od rodzaju oprocentowania, wskaźnika zapisanego w umowie oraz terminu jego aktualizacji. Sprawdzamy, jak mogą zmienić się raty przy zadłużeniu na 300, 400 i 500 tys. zł, a także co oznacza nowa, mniej korzystna projekcja inflacji na 2027 rok.
Listopadowa decyzja RPP nie była zaskoczeniem dla większości ekonomistów. Rada nie zdecydowała się ani na obniżkę, ani na podwyżkę stóp. W efekcie stopa referencyjna NBP pozostaje na poziomie obowiązującym od marca 2026 roku. Dla kredytobiorców najważniejsza jest jednak różnica między stopą ustalaną przez bank centralny a oprocentowaniem konkretnego kredytu.
Sprawdź: ZUS może wypłacić 17 810 zł po wypadku przy pracy. Oto warunki
To właśnie ta różnica wyjaśnia, dlaczego rata nie musi zmienić się w dniu decyzji RPP, a jednocześnie może zostać przeliczona później, nawet jeśli NBP nadal będzie utrzymywał stopy na dotychczasowym poziomie.
RPP podjęła decyzję 4 listopada. Jakie są obecnie stopy procentowe?
Po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej przeprowadzonym w dniach 3–4 listopada 2026 roku obowiązują następujące stopy NBP:
| Rodzaj stopy NBP | Poziom po decyzji RPP |
|---|---|
| Stopa referencyjna | 3,75% |
| Stopa lombardowa | 4,25% |
| Stopa depozytowa | 3,25% |
| Stopa redyskontowa weksli | 3,80% |
| Stopa dyskontowa weksli | 3,85% |
Żadna z wymienionych stóp nie została zmieniona podczas listopadowego posiedzenia. Warto jednocześnie pamiętać, że stopa referencyjna NBP nie jest oprocentowaniem hipoteki oferowanym klientowi przez bank. Nie należy więc oczekiwać kredytu mieszkaniowego oprocentowanego na 3,75 proc. tylko dlatego, że taki jest poziom głównej stopy banku centralnego.
Zobacz: Ranking kredytów hipotecznych
Na koszt kredytu wpływają również marża banku, wskaźnik referencyjny, konstrukcja umowy, okres kredytowania i dodatkowe warunki oferty. Zmiana jednego z tych elementów może zmienić wysokość raty, mimo że pozostałe pozostają bez zmian.
Dlaczego rata kredytu może się zmienić, skoro RPP utrzymała stopy?
W przypadku wielu kredytów mieszkaniowych ze zmiennym oprocentowaniem odsetki zależą od wskaźnika referencyjnego, np. WIBOR 3M lub WIBOR 6M, powiększonego o marżę banku. Nie jest to to samo co stopa referencyjna NBP.
Rynkowe wskaźniki mogą reagować nie tylko na już podjęte decyzje RPP, ale również na oczekiwania dotyczące przyszłych zmian polityki pieniężnej. Gdy inwestorzy i uczestnicy rynku zaczynają uważać, że w kolejnych miesiącach stopy mogą wzrosnąć lub spaść, notowania wskaźników mogą odpowiednio się przesuwać.
Czytaj też: Nawet 3600 zł rocznie zostanie w kieszeni. Nowe progi podatkowe coraz bliżej
Do tego dochodzi harmonogram umowny. Przy kredycie opartym na WIBOR 3M bank zwykle aktualizuje stosowany wskaźnik w terminach określonych w umowie, powiązanych z okresem trzymiesięcznym. Przy WIBOR 6M okresy są zasadniczo półroczne. Nie oznacza to, że każdy bank przelicza raty dokładnie pierwszego dnia kwartału lub półrocza. Liczy się indywidualny termin i sposób ustalania stawki.
Możliwa jest zatem następująca sytuacja: RPP nie podnosi stóp w listopadzie, ale przy najbliższej aktualizacji bank stosuje inną wartość WIBOR niż przy poprzednim przeliczeniu. Rata może wtedy wzrosnąć albo spaść, mimo braku nowej decyzji o stopach NBP. Nie jest to automatyczny skutek listopadowego posiedzenia, lecz działania mechanizmu przewidzianego w umowie.
Kredyt na 300, 400 i 500 tys. zł. Ile może wynieść rata?
Aby pokazać skalę ryzyka, przygotowaliśmy własne wyliczenia dla kredytów hipotecznych spłacanych w ratach równych. Przyjmujemy trzy kwoty pozostałego do spłaty kapitału: 300 tys., 400 tys. i 500 tys. zł. W każdym przykładzie do końca spłaty pozostało 25 lat, czyli 300 rat miesięcznych.
Punktem odniesienia jest łączna, przykładowa stopa oprocentowania kredytu na poziomie 6 proc. rocznie. Nie twierdzimy, że to oprocentowanie wszystkich aktualnych kredytów ani że wynika ono bezpośrednio ze stopy NBP wynoszącej 3,75 proc. Badamy jedynie, jak zmieniłaby się rata, gdyby łączne oprocentowanie hipoteki było wyższe lub niższe o określoną liczbę punktów procentowych.
| Pozostały kapitał | Rata przy 6,00% | Przy 6,25% | Przy 6,50% | Przy 7,00% |
|---|---|---|---|---|
| 300 000 zł | 1 933 zł | 1 979 zł | 2 026 zł | 2 120 zł |
| 400 000 zł | 2 577 zł | 2 639 zł | 2 701 zł | 2 827 zł |
| 500 000 zł | 3 222 zł | 3 298 zł | 3 376 zł | 3 534 zł |
Wyniki są symulacją matematyczną, a nie prognozą ani ofertą bankową. Raty obliczono przy niezmienionej kwocie kapitału i liczbie pozostałych rat; dla przejrzystości zaokrąglono je do pełnych złotych. Nie uwzględniają ubezpieczeń, prowizji, opłat dodatkowych ani specyficznych zasad naliczania odsetek w danym banku.
Najlepiej widać różnicę przy zadłużeniu na 400 tys. zł. Wzrost łącznego oprocentowania z 6 do 6,25 proc. oznaczałby około 61 zł większą ratę, a z 6 do 6,50 proc. – około 124 zł miesięcznie więcej. Przy wzroście do 7 proc. rata byłaby wyższa o około 250 zł.
Takie zmiany nie zostały zapowiedziane przez RPP. To jedynie sprawdzenie wrażliwości budżetu domowego na możliwe przyszłe oprocentowanie.
Ile więcej trzeba przeznaczyć na kredyt w ciągu roku?
Zmiana miesięcznej raty o kilkadziesiąt złotych może wydawać się niewielka, ale w skali domowego budżetu ma znaczenie. Jeżeli przy przykładowym kredycie z kapitałem 400 tys. zł rata wzrosłaby o 124 zł i utrzymywała się na podwyższonym poziomie przez dwanaście miesięcy, oznaczałoby to około 1488 zł dodatkowych miesięcznych płatności łącznie w tym okresie.
Przy różnicy 250 zł miesięcznie byłoby to około 3000 zł w ciągu roku. Nie należy jednak utożsamiać tej kwoty z dodatkowym kosztem odsetek lub całkowitym wzrostem kosztu kredytu. Rata składa się z części odsetkowej i kapitałowej, a po zmianie oprocentowania zmienia się również podział między nimi.
To powinno Cię zainteresować: Masz 10 tys. zł oszczędności? Państwo proponuje nowe stawki. Sprawdź, ile zarobisz
Trzeba też założyć, że oprocentowanie i liczba rat nie będą w tym okresie ponownie przeliczane. W rzeczywistości sytuacja może wyglądać inaczej, zwłaszcza przy kredycie opartym na zmiennym wskaźniku.
Czy rata może również spaść? Symulacja obniżki oprocentowania
Tak. Mechanizm zmiennej stopy działa w obu kierunkach. Gdy stosowany w umowie wskaźnik referencyjny spada, oprocentowanie kredytu może się obniżyć, a wraz z nim rata, zgodnie z terminami przeliczenia przewidzianymi w umowie.
Przy założeniu 400 tys. zł pozostającego kapitału, 25 lat spłaty i rat równych:
- oprocentowanie 6,00 proc. daje ratę około 2577 zł;
- oprocentowanie 5,75 proc. daje ratę około 2516 zł;
- oprocentowanie 5,50 proc. daje ratę około 2456 zł.
W porównaniu z punktem wyjścia spadek oprocentowania o 0,25 punktu procentowego oznaczałby ratę mniejszą o około 61 zł, a o 0,50 punktu – o około 121 zł.
Utrzymanie stóp NBP na niezmienionym poziomie nie gwarantuje ani podwyżki, ani obniżki WIBOR. To najważniejsze zastrzeżenie przy próbach przewidywania przyszłej raty na podstawie samych komunikatów RPP.
WIBOR 3M i WIBOR 6M. Który zapis w umowie jest ważniejszy?
Właściciel kredytu mieszkaniowego powinien zacząć od sprawdzenia dokumentów kredytowych. W części dotyczącej oprocentowania najczęściej znajduje się informacja o stosowanym wskaźniku, marży oraz terminie ustalania kolejnej stawki.
W uproszczeniu WIBOR 3M i WIBOR 6M różnią się między innymi okresem, do którego odnoszą się stawki, oraz typową częstotliwością aktualizacji oprocentowania umownego. Nie jest natomiast poprawne twierdzenie, że każda hipoteka oparta na WIBOR 3M automatycznie będzie tańsza lub droższa od kredytu opartego na WIBOR 6M.
Dla konkretnej umowy należy sprawdzić trzy rzeczy: wysokość przyjętej aktualnie stawki, datę ostatniej aktualizacji i zasady kolejnego przeliczenia. Dwa kredyty o takiej samej kwocie oraz tej samej marży mogą mieć inne raty, jeżeli banki zastosowały stawki z różnych dni lub różnych okresów odniesienia.
Nie wszystkie nowe i istniejące umowy muszą opierać się na WIBOR. Na rynku funkcjonują także inne rozwiązania referencyjne, a zasady reformy wskaźników nie oznaczają, że każdą dotychczasową umowę można już dziś samodzielnie przeliczyć według jednej nowej stawki. Rozstrzygające są zapisy konkretnego kontraktu i oficjalne zasady jego obsługi.
Masz okresowo stałą stopę? Decyzja RPP może nie zmienić Twojej raty
W innej sytuacji są kredytobiorcy, którzy zawarli umowę ze stałym lub okresowo stałym oprocentowaniem. Zasadą takiego rozwiązania jest utrzymanie ustalonej stopy w przewidzianym okresie. W Polsce okresowo stałe oprocentowanie kredytów hipotecznych powinno być oferowane na okres co najmniej pięciu lat zgodnie z rekomendacjami nadzorczymi.
Przykładowo, jeśli kredytobiorca ma jeszcze dwa lata umownego okresu obowiązywania stawki 6,20 proc., samo utrzymanie lub przyszła zmiana stóp NBP nie powinny automatycznie podnieść jego raty odsetkowo-kapitałowej w tym okresie. Nie wyklucza to innych zmian wynikających z umowy, takich jak koszty niezwiązane bezpośrednio z oprocentowaniem, ani sytuacji, w których strony uzgodnią aneks.
Największą uwagę trzeba zwrócić na datę zakończenia okresu stałej stopy. Wtedy bank powinien przedstawić dalsze zasady oprocentowania zgodnie z umową i obowiązującymi regulacjami. Nowa oferta stałego oprocentowania może być inna niż dotychczasowa. Kredytobiorca powinien porównać ją z warunkami ewentualnej stopy zmiennej i z ofertami innych banków.
Okresowo stała rata daje przewidywalność, ale oznacza również, że podczas spadków rynkowych stóp klient nie korzysta automatycznie z niższego oprocentowania w okresie jego obowiązywania.
Nowa projekcja NBP na 2027 rok. Skąd obawy o stopy procentowe?
Wraz z listopadowym posiedzeniem RPP poznaliśmy również najważniejsze wyniki nowej projekcji inflacji i wzrostu gospodarczego NBP. Dokument przewiduje wyższą inflację w 2027 roku niż zakładano jeszcze latem.
W listopadowej projekcji roczna inflacja CPI w 2027 roku mieści się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale od 3,1 do 5,3 proc. W projekcji lipcowej analogiczny przedział wynosił od 1,5 do 4,0 proc. To wyraźna zmiana oceny ryzyka inflacyjnego.
Nie wolno jednak interpretować tego tak, że NBP zapowiedział inflację dokładnie na poziomie 5,3 proc., ani że w 2027 roku na pewno dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Mamy do czynienia z projekcją warunkową, opartą na przyjętych założeniach i danych dostępnych w momencie jej sporządzania.
Zobacz też: Od 3 listopada ważna zmiana dla kupujących. Nawet 3000 zł bez podatku
Prognoza została przygotowana przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP i uwzględniała dane dostępne do 15 października. Późniejsze wydarzenia rynkowe mogą zmienić rzeczywistą ścieżkę cen. RPP będzie reagować na napływające dane, a nie na jeden odczyt czy pojedynczy scenariusz.
Dla kredytobiorców wniosek jest praktyczny: warto sprawdzić odporność domowego budżetu na ewentualnie wyższe oprocentowanie, ale nie należy przedstawiać wzrostu rat w 2027 roku jako przesądzonego.
Dlaczego inflacja jest ważna, skoro chodzi o raty kredytów?
Rada Polityki Pieniężnej ustala stopy procentowe, aby oddziaływać na warunki pieniężne w gospodarce i stabilność cen. Wyższa inflacja może skłaniać bank centralny do bardziej ostrożnego obniżania stóp albo do rozważania ich podwyżek. Z kolei trwały spadek inflacji może otwierać przestrzeń do łagodniejszej polityki pieniężnej.
Przełożenie tych decyzji na kredyty nie jest natychmiastowe i mechaniczne. Banki uwzględniają także sytuację rynkową, ryzyko kredytowe i własne warunki finansowania. Dlatego odczyt inflacji na poziomie 3,5 proc. nie oznacza, że kredyt musi mieć oprocentowanie 3,5 proc., podobnie jak stopa NBP na poziomie 3,75 proc. nie oznacza, że rata jest liczona według dokładnie takiej stawki.
Według wstępnych danych GUS inflacja w październiku 2026 roku wyniosła 3,5 proc. rok do roku, wobec 4,1 proc. we wrześniu. Na jej obniżenie wpłynął między innymi spadek cen paliw w ujęciu miesięcznym. Jednocześnie analitycy sektora bankowego wskazują, że sytuacja na rynkach energii nadal pozostaje źródłem niepewności.
Rata równa a rata malejąca. Która mocniej reaguje na oprocentowanie?
Przedstawione wcześniej wyliczenia dotyczą rat równych, czyli rozwiązania, w którym przy niezmienionym oprocentowaniu i standardowych założeniach suma części kapitałowej i odsetkowej pozostaje na podobnym poziomie. W pierwszych latach spłaty duża część takiej raty przypada zwykle na odsetki.
W ratach malejących co miesiąc spłacana jest zasadniczo taka sama część kapitału, natomiast odsetki naliczane są od stopniowo malejącego zadłużenia. Początkowe raty są z reguły wyższe niż przy racie równej, ale później sukcesywnie spadają, jeżeli oprocentowanie się nie zmienia.
Dla ilustracji: przy 400 tys. zł kapitału i oprocentowaniu 6 proc. rocznie miesięczna część odsetkowa liczona w bardzo prostym przybliżeniu od początkowego salda wynosi 2000 zł. Przy 6,5 proc. byłoby to około 2167 zł, czyli o 167 zł więcej odsetek za taki sam miesięczny okres i przy identycznym saldzie.
To nie jest jednak gotowe obliczenie nowej raty dla każdego kredytu malejącego. W rzeczywistych harmonogramach stosowane są konkretne daty, liczba dni okresu odsetkowego, saldo zadłużenia oraz zasady wynikające z umowy. Przy porównywaniu ofert należy sprawdzić właśnie te elementy.
Pozostało 15, 20 czy 30 lat kredytu? To również zmienia wynik
Nie tylko wysokość zadłużenia decyduje o reakcji raty na zmianę oprocentowania. Istotny jest również okres pozostały do spłaty. Im dłużej kapitał ma być rozłożony na raty, tym inaczej kształtuje się proporcja części odsetkowej i kapitałowej oraz wrażliwość raty na zmianę stopy.
Dla pozostałego salda 400 tys. zł, rat równych i przykładowego wzrostu łącznego oprocentowania z 6 do 6,5 proc. wyniki są następujące:
| Lata pozostałe do końca spłaty | Rata przy 6,00% | Rata przy 6,50% | Różnica |
|---|---|---|---|
| 15 lat | 3 375 zł | 3 484 zł | 109 zł |
| 20 lat | 2 866 zł | 2 982 zł | 117 zł |
| 25 lat | 2 577 zł | 2 701 zł | 124 zł |
| 30 lat | 2 398 zł | 2 528 zł | 130 zł |
W każdym z tych wariantów kapitał wynosi 400 tys. zł, ale inna jest liczba rat. Wyniki ponownie mają charakter wyłącznie matematycznej symulacji i nie oznaczają, że bank może dowolnie przedłużać albo skracać okres kredytowania bez uzgodnienia warunków z klientem.
Czy po decyzji RPP warto nadpłacać kredyt?
Nadpłata hipoteki oznacza spłatę części kapitału wcześniej niż wynikałoby z podstawowego harmonogramu. Dzięki temu w kolejnych okresach odsetki są naliczane od niższego zadłużenia. To może ograniczyć łączny koszt kredytu, ale opłacalność zależy od oprocentowania, pozostałego okresu spłaty, warunków umowy i sytuacji finansowej gospodarstwa domowego.
Przykładowo nadpłata 10 tys. zł przy oprocentowaniu 6 proc. zmniejsza saldo, od którego naliczane są odsetki. Przy niezmienionej stawce i saldzie na początku okresu daje to około 600 zł mniej odsetek w skali dwunastu miesięcy w prostym przybliżeniu, ale rzeczywista oszczędność będzie zależeć od zmian harmonogramu, daty nadpłaty i sposobu naliczania odsetek.
Bank może zaoferować dwa podstawowe warianty rozliczenia nadpłaty: obniżenie kolejnych rat przy pozostawieniu terminu końcowego albo skrócenie okresu kredytowania przy odpowiednio ustalonych ratach. Konkretne uprawnienia i procedura zależą od umowy i przepisów.
Nie warto przeznaczać wszystkich oszczędności na nadpłatę, jeżeli oznaczałoby to utratę pieniędzy potrzebnych na nagłe wydatki. Przed dyspozycją należy również sprawdzić ewentualną rekompensatę za wcześniejszą spłatę i to, czy bank wymaga aneksu lub pobiera inne opłaty przewidziane prawem i umową.
Czy opłaca się przejść ze zmiennego oprocentowania na stałe?
Zmiana formuły oprocentowania może ograniczyć niepewność dotyczącą rat przez ustalony okres. Nie jest jednak darmową gwarancją najniższego kosztu kredytu. Bank przedstawi nową ofertę, której warunki trzeba ocenić jako całość.
Przed podpisaniem aneksu warto porównać wysokość nowej raty, okres ochrony przed zmianami stóp, zasady oprocentowania po jego zakończeniu, możliwość nadpłat i ewentualne koszty zmiany. Trzeba też ustalić, co stanie się, jeśli w tym czasie rynkowe stopy procentowe znacząco spadną.
Dla osoby, której budżet nie wytrzymałby podwyżki raty o 200–300 zł, przewidywalność może być szczególnie cenna. Kto ma duży zapas finansowy i akceptuje wahania rat, może inaczej ocenić relację między ryzykiem a kosztem.
Decyzję należy podejmować na podstawie własnej umowy i konkretnej propozycji banku, a nie wyłącznie po przeczytaniu informacji o listopadowym posiedzeniu RPP.
Zaciągasz nowy kredyt? Nie patrz tylko na stopę NBP
Osoby ubiegające się o kredyt hipoteczny powinny porównywać rzeczywiste oferty, a nie tylko poziom stopy referencyjnej banku centralnego. Banki mogą różnić się marżą, oprocentowaniem okresowo stałym, prowizją, obowiązkowymi produktami dodatkowymi, kosztami ubezpieczenia i zasadami wcześniejszej spłaty.
Warto zwrócić uwagę na rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO), całkowity koszt kredytu i kwotę do zapłaty, przy czym porównywane oferty powinny mieć możliwie takie same parametry: kwotę, okres, sposób spłaty oraz zakres produktów dodatkowych. RRSO pomaga zestawić koszty, ale nie usuwa ryzyka przyszłych zmian oprocentowania zmiennego.
Należy też pamiętać, że utrzymanie stopy NBP na 3,75 proc. nie gwarantuje zachowania zdolności kredytowej na identycznym poziomie w każdym banku. Znaczenie mają dochody, wydatki, już zaciągnięte zobowiązania, wymagany wkład własny i wewnętrzne modele oceny ryzyka.
Co sprawdzić dziś w bankowości internetowej i umowie?
Po listopadowej decyzji RPP nie trzeba automatycznie składać żadnego wniosku do banku ani wymieniać umowy. Warto jednak sprawdzić kilka danych, które pozwolą ocenić indywidualną sytuację:
- Rodzaj oprocentowania – zmienne, stałe czy okresowo stałe.
- Wskaźnik referencyjny – np. WIBOR 3M, WIBOR 6M lub inny wskaźnik przewidziany umową.
- Marżę banku – ile punktów procentowych jest doliczanych do wskaźnika i czy warunki promocyjne pozostają spełnione.
- Datę kolejnej aktualizacji – kiedy bank ustali nową stawkę i od której raty zostanie zastosowana.
- Kapitał pozostały do spłaty oraz liczbę rat – bez tych danych przykładowe wyliczenia z internetu mogą być mylące.
- Warunki wcześniejszej spłaty i zmiany rodzaju oprocentowania – zwłaszcza gdy planowana jest nadpłata, aneks lub refinansowanie.
Najbardziej wiarygodnym punktem odniesienia jest aktualny harmonogram spłat otrzymany od własnego banku. Jeżeli sposób przeliczenia raty jest niejasny, można wystąpić do banku o wyjaśnienie zastosowanego wskaźnika, marży, daty jego ustalenia i obliczenia nowej raty.
Co dalej ze stopami procentowymi w grudniu i w 2027 roku?
Kolejne posiedzenie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej jest zaplanowane na 1–2 grudnia 2026 roku. To jednak nie oznacza, że już dziś wiadomo, jaki będzie jego wynik. Rada może pozostawić stopy bez zmian, obniżyć je albo podwyższyć, zależnie od oceny sytuacji gospodarczej i danych dostępnych w momencie decyzji.
Listopadowa projekcja inflacji zwiększa znaczenie obserwacji cen energii, inflacji bazowej, oczekiwań inflacyjnych oraz zmian sytuacji gospodarczej. Prognozy banków i wyceny rynku finansowego mogą różnić się między sobą i ulegać częstym zmianom.
Dla osoby spłacającej kredyt najrozsądniejsze jest przygotowanie kilku scenariuszy, a nie obstawianie jednej decyzji RPP. Jeżeli budżet domowy pozwala odłożyć rezerwę na wypadek wyższej raty, łatwiej będzie poradzić sobie z przyszłymi zmianami oprocentowania.
Stopy procentowe bez zmian. Co to oznacza dla kredytobiorców?
Decyzja RPP z 4 listopada 2026 roku nie wprowadza nowej podwyżki kosztu pieniądza. Stopa referencyjna NBP nadal wynosi 3,75 proc. To jednak nie oznacza, że wszyscy kredytobiorcy mają zagwarantowane niezmienne raty do kolejnego posiedzenia Rady.
Przy kredytach ze zmiennym oprocentowaniem decydują zasady aktualizacji wskaźnika zapisane w umowie. W kredytach z okresowo stałą stopą ratę odsetkowo-kapitałową chroni ustalony okres obowiązywania oprocentowania, ale po jego zakończeniu mogą pojawić się inne warunki.
Przy przykładowych 400 tys. zł pozostałego kapitału, 25 latach spłaty i oprocentowaniu 6 proc. rata równa wynosi około 2577 zł. Gdyby łączne oprocentowanie wzrosło do 6,5 proc., rata wyniosłaby około 2701 zł, czyli o 124 zł więcej. Gdyby spadło do 5,5 proc., rata obniżyłaby się do około 2456 zł.
To nie prognoza rat na 2027 rok, lecz konkretna miara wrażliwości kredytu na zmiany oprocentowania. Właśnie od sprawdzenia indywidualnego harmonogramu, daty aktualizacji wskaźnika i rezerwy finansowej warto zacząć po listopadowej decyzji RPP.

Podobne artykuły
Kredyt hipoteczny Lendi – opinie i recenzja. Koszty, warunki i oprocentowanie
Kredyt hipoteczny Expander – opinie i recenzja. Koszty, warunki i oprocentowanie
Kredyt hipoteczny Kasa Stefczyka – opinie i recenzja. Koszty, warunki i oprocentowanie